niedziela, 26 kwietnia 2026

sobota, 11 kwietnia 2026

Streszczenie sezonu 4 cz.2

 

SEZON 4Wielka woja(epizody 146 – 288)

Streszczenie part 2

(od momentu skończenia part 1, które 
jest tutaj: 

 https://nekokircia.blogspot.com/2024/02/streszczenie-sezonu-4.html )



Ery udaje się na posiłek do jednego z miast. Niestety okazuje się, że jej posiłek w mieście jest zmyślną pułapką. W rozpadającym się budynku za miastem pewien Elf uwięził sukkubicę, twierdząc, że znalazł swoja ulubioną „dziwkę”. Nagle pojawia się Volaure, który przy pomocy dziwnej mrocznej mocy ratuje swoją przyjaciółkę z opresji. Okazuje się również, że Elf który uwięził Ery, był alfonsem z jej przeszłość. Książę robi z nim porządek, jednak jego mroczna moc niesiona falą uderzeniowa dotarła aż do neczańskego oddziału będącego daleko od miejsca zdarzenia. Nasi bohaterowie na te chwilę dowiedzieli się tyle, że ta moc którą poczuli to „wkurwiony Volaure. My za to dowiadujemy się również, że ta mroczna moc dotarła aż do samej rady. Na nagłym zebraniu rady ta mroczna energia została przeforsowana jak kolejna anomalia tego świata. Dzięki Skautiemu, i temu, że oddawał raporty w imieniu księcia, wyszło ze w czasie anomalii Volaure był grzecznie na Zekeren i wypełniał swoje obowiązki. To podważyło odkażenia Królowej Sansha , która to jak i wiele innych spraw próbuje z rzucić na księcia Zekeren, oraz dodatkowo umocniło raporty i wersje, że to była anomalia. Jedyną osobą która w pełni wie co się stało jest Kurai. W ogóle Volaure oraz Kurai mają między sobą rozmowę o zdarzeniach ja i o tym co jest obecnym celem neczańskiego oddziału. Książę, nalega aby przeszli na stały nasłuch na Zekereński kanał radiowy. Neczanie idą zbadać „dziwne” stado smoków. Jak docierają na miejsce to okazuje się, że to tak naprawdę obóz przepełniony uwięzionymi smokami, które stanowczo nie są trzymane w dobrych warunkach. Podczas obserwacji i zakradania się neczanie odkrywają, że smoki zostały złapane przez oddział najemników, a ich zleceniodawcami okazali się Darkaril oraz Hei’an. Nasi bohaterowie, podsłuchują negocjacje i ubijanie targu za 600 sztuk smoków. W momencie kiedy targ został dobity, to to akcji wtrąciły się Elitarne Jednostki, należące do wojsk sojuszu, które zaczęły ostrzał z dział energii. Powstaje spore zamieszanie. Neczanie chcą je wykorzystać, aby uwolnić tyle smoków ile się da. Plan jest posty, rozdzielić się, nie dać się złapać i uwolnić jak najwięcej bestii. Okazuje się, że Elitarne jednostki są tam ze względu na Hei'an, który jest meganiebezpiecznym i poszukiwanym zbiegiem. Ten oddział dostał rozkazy aby nie strzelać do uwolnionych smoków, jak i że ma wspierać oddział neczan i im „nie przeszkadzać” w ich misji. Jednak działania Elitarnych jednostek, doprowadziły do tego, że Darkaril oraz Hei’an, dosiedli swoich smoków i zaczęli walkę na serio. W międzyczasie Elitarne Jednostki zaczęły walczyć „wręcz” z najemnikami. Początkowo Darkaril uważał, że to najemnicy nie dotrzymali umowy i wypuszczają smoki, jednak później spostrzega Hachiego, przemykającego po obozie. Przez to ziemny neczanin został raz po raz atakowany. Kurai postanawia, porobić za przynętę i odwrócić tym samym uwagę przeciwników. Wkrótce skutecznie zwraca na siebie uwagę głównie Darkarila. W tym momencie okazało się również, że na polu bitwy na swoich wiernych smokach, pojawili się Deti, Myo oraz Rex. To „wyrównało” działania na polu bitwy. Za ten ruch (za ściągniecie cywili na pole walki) Volaure zbiera ochrzan od Królowej Sansha. Jednak Król Ashga stanął po stronie Księcia. Nagle poirytowany Hie’an złapał przelatującego koło niego, uciekającego czerwonego smoka i gołymi rękami rozrywa go na pół. Ten brutalny pokaz siły, zrobił dobrą robotę i zasiał ogrom strachu, na polu bitwy. Niedługo potem Hie’an rozrywa też kogoś z elitarnych jednostek. W międzyczasie, jeźdźcy smoków, oraz Kurai, znaleźli kilka słabych punktów u smoków przeciwników. Te informacje zostają przekazane Elitarnym jednostką, aby przy pomocy dział energii, spróbowali je ustrzelić. Po dłuższym czasie, Rina i Otachi pośród uwięzionych smoków odnajdują Kronosa, w dość ciężkim stanie. Po krótkiej i zwięzłej rozmowie, Rina zaczęła leczyć smoka. W międzyczasie, ktoś z Elitarnych jednostek przypadkiem trafia w bak jednego z samochodów, co spowodowało potężna eksplozja, a że aut było parę to powstała jedna eksplozja za drugą. Najbliżej tej strefy wybuchów znajdował się Kurai, na którego wleciał nie duży kolczasty smok. Część jego kolców wbiło się w prawe udo neczanina, dostarczając mu wiele bólu. Diuna niesiona podmuchem wylądowała na boku zielonego smoka, który mimo swoich rozmiarów, ledwo sam walczył z podmuchem. Kiazu, która również była w zasięgu, akurat była w jednej z klatek wraz z dwoma dużymi smokami. Tylko dzięki temu nie została porwana. Reszta neczańskiego oddziału była poza zasięgiem eksplozji i podmuchów. Jednocześnie Rina, dalej lecząca smoka, zostaje zakatowana, na szczęście był z nią Otachi, który swoimi semitarami osłonił siostrę od ataki przywódcy najemników. Tym samym Otachi prowadzi dość ciekawa i wyrównaną walkę na dwa ostrza z Qi’ra, walczącym dwoma mieczami. To, że Otachi podjął walkę, doszło do Kiazu, która od dłuższego czasu walczy ze sobą aby nie wdać się w bijatykę i walkę zostawić Elitarną jednostkom. Od słowa do słowa w nerwach Kiazu, palnęła, że Diuna siedzi i nic nie robi, jak i zezłościła się, że Otachi walczy a Ona nie może. Zostało jej przetłumaczone, że to obrona konieczna a nie zaczepianie do walki, ale ognista neczanka po dłuższym boju słownym stawia ultimatum, że nie podejmie walki, chyba że w obronie, ale w zamian chce sparing z silnym przeciwnikiem. Rudy przystaje na ten układ. Jednocześnie dostała zadanie pilnowania Diuny, aby ta wykonywała swoją robotę. (Bohaterowie na tym etapie nie wiedzą że Kurai ma rozwaloną nogę, więc kiedy mówi Diunie ze się do niej przejdzie, ta bierze to totalnie na poważnie i nie chce tej konfrontacji z Nim) W międzyczasie Rina skończyła leczyć Kronosa, i kiedy ten wzbija się w powietrze to Qi’ra jest bardzo niezadowolony z tego i twierdzi ze czarny smok zaraz pozabija ich wszystkich. W innej części obozu Kurai kuśtykając uwalnia smoki, kiedy już wie, że Kronos jest już uleczony to gwiżdże na palcach aby przywołać swojego towarzysza. Dodatkowo rozmawia też z Volaure, o zabraniu jeźdźców z pola bitwy. (Warto zaznaczyć, że podczas tego wszystkiego etykieta rozmów na łączności poszła w niepamięć. Neczanie potrafią odezwać się po imieniu zarówno do księcia jak i do generała.) Powstaje plan, że Elitarna jednostka strzeli z działa do smoka należącego do Darkarila, w odpowiednią część jego ciała, a Kurai i Kronos zadbają aby mieli ładną linie strzału. Kronos zauważa, że z jego przyjacielem jest coś nie tak, ale Kurai bardzo szybko ucina ten temat. Starcie Otachiego i Qi’ra dalej trwa. Wietrzny neczanin nawet dostaje komplement od przeciwnika. Wszystko to co dzieje się w obozie trwa już bardzo długo. Volaure zabrał już jeźdźców z pola bitwy, a Elitarne jednostki zajęły już odpowiednie pozycje i czekają już tylko na dobrą linię strzału. Wkrótce udaje się i oba smoki dostają w tym samym czasie, to spowodowało ze jeden ze smoków zrzucił swojego jeźdźca, a drugi bezwładnie upadł na ziemie. Tym samym Hei'an i Darkaril zostali rozdzieleni. Tym samym Kiazu dostała zadanie bojowe aby dopilnować aby Hei’an nie doszedł ani do klatek ani do Darkarila. Uradowana Kiazu ruszyła do walki. Reszta oddziału dalej uwalnia smoki. W międzyczasie okazało się, że strzał z działa energii w Madara (smoka należącego do Darkarila) padł martwy. Nastał też delikatny chaos, i po obozie przetaczają się zabłąkane pociski, na które trzeba mocno uważać bo bolą. Niestety Darkaril dorwał Rinę i robiąc jej krzywdę, rozpoznaje ją i kojarzy gdzie już ją widział. To sprawia, że zaczyna jeszcze bardziej torturować dziewczynę. Dzięki temu, że neczanka ma włączoną łączność to jej piski docierają do innych w tym do Volaure, który postanawia się odezwać. To powoduje, że słyszy go również Darkaril, który był bardzo blisko ucha z łącznością. Tym samym zabiera neczance łączność i ma dość wredną rozmowę z księciem. Nagle na miejsce przybywa Kurai z Kronosem. Darkaril rzuca neczanką (łapie ją Otachi). Kiedy tylko smok wylądował i Kurai pokracznie z niego zszedł i kuśtykając udał się w stronę przeciwnika. W międzyczasie Volaure i Rudy ugadują szybki plan ewakuacji. Tym samym kiedy łączność padnie to oddział neczan ma zostać przeniesiony do stałego neczanskiego obozu. Po chwili starcia, Kurai zabija przeciwnika, a jego elektryczne wyładowanie wywaliło całą łączność. W międzyczasie Kiazu prowadzi epicką walkę z Hei’an, która jest dla niej mocno wymagająca. Pod koniec starcia, Kiazu zakręciła kilka razy swoją halabardą, a następnie wzięła duży rozbieg, wyskoczyła w górę i zaatakowała przeciwnika. Hei’an szybko osłonił się rękę i tym samym zablokował atak ognistej neczanaki. Kiedy tylko trzonek broni skrzyżował się z przedramieniem demona, powstała potężna ognista fala uderzeniowa, która przysłoniła całe pole walki i jednocześnie była odczuwalna wszędzie. Całości towarzyszył oślepiający biały rozbłysk. W tym momencie cały neczanski oddział został przeniesiony do obozu stałego, gdzie Generał oaz oddział medyczny już na nich czekali. Medycy początkowo boją się smoka i nie chcą podejść. Jednak kiedy zostają zapewnieni, że ten im nic nie zrobi, dokonując wstępnych oględzin oddziału. Dopiero w tym momencie wychodzą obrażenia jakie ma Kurai. Reszta oddziału również ma obrażenia, ale lżejsze. Kiazu ma złamany lewy nadgarstek, Otachi ma rozcięcie na boku i brzuchu. Obrażenia Riny zwróciły uwagę lekarza (ma np. poparzenia na szyi idące aż do dekoltu) gdyż nie wyglądają mu na obrażenia odniesione w walce. Dodatkowo wszyscy mają masę zadrapań i siniaków. Od słowa do słowa medycy chcą ściągnąć nosze dla Kurai’a, ale ten odmawia i kuśtykając o własnych siłach udaje się do lazaretu. Rudy wykorzystuje to i udaje się za nim aby z nim porozmawiać, na wiele tematów które uzbierały się podczas misji. W międzyczasie Volaure zleca przyszykowanie jednego smoczego leża, a Hei’an chodzący po opustoszałym obozie smoków, poprzysięga zemstę za zabicie jego brata. Tym czasem w lazarecie okazuje się, że Kurai ma poważną i krwawiącą ranę, w którą już zdążyło wkraść się zakażenie. Rinę czeka trudne zadanie aby go wyleczyć. Generał Jej w tym pomaga (wyciąga np. kolce kiedy ona tego potrzebuje). Rudy i Kurai odbywają długą rozmowę, o smokach, o wydarzeniach w obozie smoków. Leczenie Kurai’a było bardzo intensywne, bolesne (rana i samo wyciągnie kolców pieruńsko bolało) i trwało bardzo długo. Natomiast leczenie reszty oddziału było znacznie łatwiejsze i szybko wrócili do innych spraw. Amis zaprosił Kiazu na upojną noc do swojego pokoju. Diuna, też miała przyjemną noc, ale zamiast udać się do pokoju Moyoshiego, to zabawiała się z nim w pokoju wspólnym, który docelowo dzieli z siostrami. Niestety przez to przyłapała ich Rina, którą Moyoshi wyrzucił z pokoju. Jeszcze przez jakiś czas Diuna będzie mieć Jej to za złe, jak i będzie opowiadać historię tak aby jej siostra była winna temu, że im przeszkodziła. Ostatecznie Rina spędziła noc w pokoju Kurai’a (była tak padnięta, żę usnęła na krześle a elektryczny neczanin przeniósł ją do łóżka) Z innej beczki Kiazu i Amis rozwalił w nocy łóżko, więc rano Amis się go pozbywa i wraz z Hachim i Otachim wycinają numer Moyoshiemu. Ranek w obozie jest dość intensywny, zacznijmy od tego, że główny medyk z dnia poprzedniego, podejrzewa ze rany Riny pochodzą z gwałtu, to jeszcze uważa, że ta będzie kłamać. Od słowa do słowa stanęło na tym ze generał wierzy Rinie, ale lekarz uparł się na obserwacje oddziału. Natomiast Kurai ma masę spraw do załatwienia. Najpierw spotyka się z Kronosem, potem udaje się na Zekeren w celu ogarnięcia smoka po bitwie. Na Zekeren wychodzi po niego Skauti, który ma masę pytań. Zwraca uwagę na przepustkę Kurai’a ( jest podbita przez Volaure, potem Kapitana Volaure, a na koniec przez Księcia Volaure) Dzięki pytaniom Skautiego dowiadujemy się między innymi dlaczego Kurai nosi fizyczną przepustkę, jak rozszyfrować numer leża, jak i w ilu turniejach walczył Kurai i jak rozłożyły się jego wygrane. W międzyczasie w obozie jest parę rozmów od tego, że Diuna fuka na Rinę, poprzez uspokajającą rozmowę z iny z Otachim, a na planowaniu grilla aby podnieść morale w oddziale. Kiedy Kurai wraca do obozu od razu ma rozmowę z Rudym, podczas której wychodzi delikatne napięcie między Moyoshim i elektrycznym neczaninem. Podczas tej rozmowy dowiadujemy się więcej między innymi o uwolnionych smokach. Tym czasem Kiazu dostaje obiecany sparing. Jej przeciwnikiem Jest Taakat władający wodą, więc zdecydowanie walka z nim będzie dla niej wyzwaniem. Mają długi sparing, który ostatecznie kończy się remisem i Taakat, który okazuje się Porucznikiem, jest podważeniem, że płomienna Kiazu dotrzymywała kroku zarówno jemu ja i jego wodnej mocy. Kiazu zdecydowanie jest zadowolona i uważa, że generał wywiązał się z umowy. Oboje spędzili ze sobą sporo fajnego czasu. Dogadują się nawet, że spędzą ze sobą trochę czasu na wiecznym grillu. Właśnie, Taakat ma kolczyk w języku i bardzo to intryguje Kiazu, jednak porucznik przez swoje zasady nie chce aby doszło między nimi do czegokolwiek. Ognista neczanka jednak obrała sobie za cel aby sprawdzić jak ten całuje. Jednak nie zanosi się aby doszło do tego.
Kiedy nastał w końcu wieczór i zaczął się grill, Kiazu z entuzjazmem opowiada o swoim sparingu jak i o poruczniku. Taakat na początku imprezy poznaje Otachiego i Rinę, podczas tego spotkania imponuje głównie Otachiemu otwieraniem piwa na parę sposobów.
Później dochodzi do tego, że Kiazu zauroczyła swoimi wdziękami kilku facetów, którzy chcieli między sobą wyjaśniać, który z nich ma prawo do wdzięków Kiazu. Towarzystwo rozgania Amis, a następnie proponuje Kiazu, swoja marynatkę aby ta się nią okryła. Dziewczyna jednak odmawia, argumentując między innymi, że nie jest jej zimno. Od słowa do słowa stanęło na tym, że ognista neczanka ogarnia sobie damską koszulę od munduru, ale w zamian kapitan załatwia jej zimne piwo. Ostatecznie Kiazu wzięła koszulę od Riny, na szczęście przez jej styl bycia była bardziej niewidzialna więc faceci się uspokoili. W międzyczasie Hachi dostaje zadanie aby komuś dolać ostry sos do piwa i jak nie trudno się domyślić, zrobił to bez zawahania. Dodatkowo podczas grilla Moyoshi, przeprosił Rinę za swoje zachowanie, z poprzedniej nocy. Tą noc Rina również spędziła w pokoju Kurai’a. Grill minął całkiem spokojnie i stosunkowo planowo. Z samego rana Rudy ma rozmowę księciem Zekereen o planowanym obozie smoków, taką mocno organizacyjną. Tym czasem rano okazało się, że Moyoshi ma sensacje żołądkowe po nocnym piwie z ostrym sosem. (Tak to Moyoshi był ofiarą Hachiego w żarcie z piwem) Przez to Kurai, dostał rozkaz aby zastąpić Moyoshiego na odprawie dla poruczników. Po zebraniu rozchodzi się plotka o „nowym kapitanie”, gdyż porucznicy nie widzieli wcześniej Kurai'a na odprawie. W międzyczasie mamy małą zajawkę, że Chifuin coś nowego knuje.
Następnie Generał oraz Kurai mają rozmowę przed misją. Nagle do tej rozmowy dołącza Taakat zaproszony, przez Rudego. Okazuje się, że oddział porucznika jak i oddział kapitana, mają ruszyć na wspólną misję do tajemniczej wieży, w której zniknęli ludzie, z innego obozu. Podczas tej rozmowy generał dowiaduje się, że Kurai ma przepustkę do biblioteki ksiąg zakazanych, wydaną przez Sumi. Dzięki temu zostało zlecone dowiedzenie się czegoś więcej o tajemniczej wieży.
Po zleceniu misji oba oddziały miały trochę czasu aby się delikatnie zapoznać i dowiedzieć się, że wyruszają w teren. W tej chwili są już jednym oddziałem pod dowodzeniem Kurai’a, więc zaplanowali poniekąd wstępną trasę jak i pierwszy nocleg w terenie. Taakat i Rina ruszają trochę wcześniej niż reszta oddziału. Porucznik jest ciekawy co Ona potrafi oraz obcowanie dwóch osób o wodnej mocy nie jest za częste, więc oboje mogą z tego skorzystać. Udają się do zatopionych ruin, będących po drodze do ich noclegu. Tam oboje mają dość intensywny i długi „trening” oraz sprawdzanie możliwości drugiej osoby. Podczas tego dowiadujemy się, że Taakat nosi 2 symbole (jeden z nich jest wisiorkiem od jego wodnego mistrza). Tym czasem Kurai pokazuje swoją stanowczość jeszcze przed wyjściem z obozu i udowadnia, że poradzi sobie z 10 osobowym oddziałem. Dodatkowo Diuna i Stevenem zakładają się, że do końca misji Kiazu pocałuje się z Taakat. Za koniec misji uznają wrócenie do obozu i zdanie raportu przez oficera dowodzącego.
Po drodze na pierwszy nocleg Hachi i Otachi mają małą akcję z owcami. Kiedy oddział dociera na miejsce noclegu, to Kiazu dostaje polecenie aby pójść po Taakat i Rinę, a w tym czasie panowie urządzili sobie „małe zawody” w siłowanie na rękę.
Spotkanie Kiazu, po
rucznikiem i wodną neczanką, zaowocowało sesją zdjęciową jak i rozmową oczyszczającą atmosferę jak i wprowadziła dużo luzu. Następnie w obozie ustalają warty, jak i dalej bawią się w siłowanie na rękę. Podczas tych zabaw Issah wybija bark Hachiemu. Taakat daje mu parę rad dotyczących siłowania się na rękę jak i nastawia mu wybity bark. Później dowiadujemy się między innymi, że Taakat i Kurai, czytają książki tego samego autora, jak i, że w teczce wojskowej Kurai’a jest o nim bardzo nie wiele a o jego rodzinie i powiązaniach jeszcze mniej. Porucznik uważa, że albo te dane zostały specjalnie zatajone i nikt nie ma do nich dostępu albo że on ma za niski stopień wojskowy aby je odczytać. Dodatkowo oddział dostaje zadanie aby nagrać wieże z zewnątrz. Tym czasem trwa zebranie rady sojuszu, na którym władcy rozmawiają chociażby o smokach, obozie dla nich, jak i obecnych sprawach. W przerwie zebrania Volaure ma dość pikantną i sugestywną rozmowę z ambasador Kana.
W tym samym czasie podczas przerwy w marszu Kiazu, Rina oraz Diuna mają rozmowę o misji, o chłopakach, a dodatkowo Diuna próbuje namówić Kiazu, aby ta pocałowała się z Taakat. Ognista neczanka jednak „dla dobra misji” odmawia i stawia na swoim aby tego nie zrobić póki to porucznik nie wyjdzie z inicjatywą. Jednocześnie Diuna przyznaje się, że założyła się i co jest tematem zakładu. Kiazu mimo tego pozostała przy swoim zdaniu.
Po wielu godzinach marszu neczański oddział dotarł na miejsce noclegu. Przez padający deszcz zaszli dalej niż mieli, gdyż miejsce planowanego noclegu zostało zalane. Tym razem nocują na otwartym terenie, jednak w strategicznym miejscu, które w razie ataku daje im przewagę. Diuna bardzo chce strwożyć swoje wygłuszające bańki aby nie słyszeć deszczu, oficerowie jednak pozwalają jedynie na bańkę chroniącą ognisko przed zgaśnięciem. Ostatecznie Diuna łamie zakaz i w nocy stawia bańkę nad całym namiotem. To sprawia, że oddział w środku jest delikatnie otępiały. Dodatkowo Stevenen używając swojej metalicznej mocy stawia dach nad strefą ogniska i wart. Ta mieszanka wybuchowa spławiła, że nad obóz przyszła burza, pioruny jeden za drugim waliły w metalową konstrukcję, a w namiocie nikt jej nie słyszał, dodatkowo przez bańkę i poczucie otępienia Otachi, praktycznie przegapił swoją wartę. W nocy budzi się Kurai, zgarnia Otachiego, panowie pozbywają się metalowej konstrukcji, mają szybką rozmowę, w której doskonale widać, że się dobrze znają. Następnie odnajdują przerażoną i przemoczoną Rinę. Otachi przejmuję resztkę swojej warty, a Kurai zanosi wodną reczankę do namiotu. Tam przebiera ją z przemoczonych ubrań i daje jej swoja koszulę od munduru. Rano Taakat widzi ją w części namiotu, która należy do oficerów i nie jest zadowolony z tego, że tam się znalazła. Okazuje się jednak ze Taakat ma fetysz do kobiet ubranych w męskie koszule. Przy porannym raporcie po wartach wszyscy dowiadują się, że w nocy była burza, a Taakat łączy kropki dlaczego Rina spala u nich (przeczytał w jej teczce ze ta się boi burzy, więc to było dla niej najbezpieczniejsze miejsce w namiocie). Po śniadaniu oddział ruszył w drogę, tam odbyło się parę reprymend, jak i nie obeszło się bez zmiany trasy. Oddział zamiast przez pustynie idzie przez jedną z wiosek. Przechodząc przez wioskę natrafili na dom który wyglądał bardzo mocno znajomo. Okazuje się, że to rodzinny dom Detiego i Myo. Neczanie zostają tam aż do kolacji jednocześnie pomagając w gospodarstwie, wszelakich pracach. Od przerzucania bel z sianem, po przez rabanie drewna, aż pomoc przy naprawie ogrodzenia. Tonea oaz Indi dały neczanom spore zapasy jedzenia, jak i shoty energetyczne z jagód żywiołów. Po zjedzeniu kolacji oddział ruszył dalej na miejsce swojego noclegu, po drodze odwiedzili również stado jednorożców. Na miejscu noclegu neczanie budują prowizoryczne jakuzzi. Zdecydowanie zasłużyli na odpoczynek. Podczas odpoczynku mają rozmowy o wszystkim i o niczym. Rano Kurai zakończył swoją warte i spotkał się z Konosem w sprawie obozu smoków. W tym momencie Taakat dowodzi oddziałem, co spowodowało, że zobaczyliśmy bardziej twardą naturę porucznika. Kiedy podczas śniadania Kurai wraca do obozu to Diuna, naciska aby porozmawiać z kapitanem na osobności i bez nasłuchu. Jednak elektryczny neczanin stawia, że dopiero po porannym raporcie z nią porozmawia. Od tego momentu oddział ma stały nasłuch, więc tworzą pisemną wspólna konwersację poza uszami oficerów na nasłuchu. Dodatkowo Diuna i Kurai na chwile oddają swoją łączność i idą na stronę porozmawiać. Okazuje się, że Diuna miała jeden z tych swoich „proroczych snów” i informuję kapitana o tym co się Jej śniło. Wkrótce oddział dociera do tajemniczej wieży. Kiedy tylko weszli do środka łączność została im odcięta, a przed nimi pojawił się wielki napis mówiący ze są są w lochu wyzwań i że to wieża ustala zasady i komnaty oraz ze jak pokonają wieżę to będą wolni. Nie mając innego wyjścia ruszają dalej. Wieża ma 9 pięter i na każdym z nich czeka na nich wyzwanie. Na pierwszym piętrze wieża do wyzwania wybrała Otachiego, Hachiego i Stevenem. Reszta oddziału na wygodnej kanapie obserwowała ich zmagania. Pierwsze starcia polegało na pokonaniu humanoidalnego kowadła. Panowie pokonują go w ciekawy sposób ładnie łącząc swoje moce. Po wygranej otworzyło się przejście na kolejne piętro. Tam do starcia został wybrany płomienny zestaw ludzi, tzn. Kiazu i Key’leanem. W międzyczasie w strefie relaksu, Rina uleczyła poprzednich walczących. Pada też teoria, że kanapy wspomagają leczenie i to będą chcieli z czasem przetestować. Ognista ekipa natrafiła na dziwnego golema. Key’leanem w ciekawy sposób używa ognistej mocy. Jego technika mocno zaciekawiła Kiazu. Podczas tej walki sprawdziła się część ze snu Diuny. Ostatecznie ogniści neczanie wygrali walkę. Następnie wieża zaprowadziła ich do miejsca gdzie mogli odpocząć, przespać się i zregenerować. Podczas tego odpoczynku Kiazu zalicza ciekawy i niespodziewany pocałunek z Key’leanem. Rano trafiają na kolejne wyzwanie, tym razem zostali wybrani Diuna i Issah, a ich zadaniem jest dziwaczny labirynt. Po przejściu neczanie znajdują 1 nieśmiertelnik po poprzednikach. Następne wyzwanie wieży należy do Taakat oraz Kiazu. Mają do pokonania śluzowego i trującego przeciwnika. To była ciekawa walka, znajdują 1 nieśmiertelnik oraz porucznik, zostaje poważnie otruty. Rina próbuje coś na to zaradzić, ale nie posiada antidotum. Taakat jet w takim stanie i doświadcza takiego bólu, że nawet chce aby obcięli mu rękę. Wkrótce pojawiają się nowe drzwi z napisem woda. Na tą komnatę nie było podglądu na ekranie. Ina weszła do środka i w dużym skrócie wieża zażądała 85% jej energii w zamian za antidotum. Rina przystaje na to i w brutalny i bolesny sposób wieża wzięła sobie jej energie, ale też dotrzymała słowa i dała antidotum. Taakat dostaje je tak szybko jak to było możliwe. Po nim bardzo szybko dochodzi do siebie. Następnie docierają już na 5 pięto wieży, tam swoje pięć minut mają Key’leanem oraz Kurai. Tutaj dzieją się różne mroczne koszmary, jest to tam mocna arena, ze Key’leanem w pewnym momencie popuścił ze strachu. Pada nawet stwierdzenie, że są tam wręcz torturowani. Po tym bardzo ciężkim starciu znajdują aż 2 nieśmiertelniki. Następnie trafiają do strefy odpoczynku. Tam oficerowie mają poważną rozmowę na temat nieśmiertelników i wieży. (ogólnie w wieży rozmawiają na wiele tematów, poznając się przy tym) Natomiast Kiazu dogłębnie pomaga Key’leanem się odstresować. Nastał kolejny dzień i nadszedł czas na kolejne piętro. Tym razem starcie należy do Stevenem i Issah. Mają do pokonania dość specyficzną sowę, która jet bańką wstańką. Po starciu przynieśli 1 nieśmiertelnik. W Między czasie Kiazu miała rozmowę z Kurai’em o nocy, podczas której pada ciekawy fortel.
Siódme pięto wieży przyniosło niespodziankę, do starcia zostali wytypowani Kurai, Taakat oraz Rina. Ich przeciwnikiem jest kamienny wąż. Tak jak każdy dotychczasowy przeciwni w wieży, ten również nie jest tak prosty jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Podczas walki Rinie udało się przywołać dwa wodne wilki, jednego leczącego i jednego walczącego. Dzięki temu wąż zostaje pokonany epickim kombo atakiem panów. Po tym starciu znaleźli kolejne dwa nieśmiertelniki. Na ósmym piętrze wieży zostali wybrani Hachi, Otachi i Diuna. Tam sprawdza się kolejna część snu Diuny. Tam mają wiele elementów na współprace. Następnie dostali długo oczekiwany wypoczynek i trafili do strefy odpoczynku. Tam okazuje się, że Issah przemycił w plecaku trochę piw. Oddział dostaje pozwolenie na zabawę, ale mają odbyć się warty itd. Odbywa się również rozmowa w której dowiadujemy się, że koszmary z jednego zadań wieży to były wspomnienia Kurai’, jak i jaką mocą włada Volure. Po tym wszystkim naszedł czas na finałowe starcie. Tam neczański oddział ma bardzo trudnego dwufazowego przeciwnika. Do walki z nim używają prezentu od Indi. To było długie i bardzo wycieńczające starcie. Po pokonaniu go, na koniec wieża zaczęła się walić i wymusiła na nich ucieczkę. Zbiegając z 9 piętra wieży natrafili na 3 osoby z oddziału który mieli uratować. Wkrótce bez wyjaśnień wszyscy wybiegli z wieży. Kiedy tylko to zrobili to Hachi osłonił wszystkich swoją mocą, a sama wieża eksplodowała.

W międzyczasie, przez cały pobyt w wieży dowiadujemy się o postępach w budowie smoczego obozu ja i „dziwnych” ruchach przeciwnej strony walczącej. Dodatkowo mamy dogadywanie się między obozami nad rowem.
W momencie wyjścia z wieży cała łączność wróciła i powstał komunikacyjny chaos i było słychać każdego. Po przenikliwym gwiździe Kurai’a dopiero dało się normalnie rozmawiać. Po szybkich ustaleniach oddział dostaje 2h bez nasłuchu aby się ogarnąć i dopiero potem złożyć raport. Poznajemy trzy nowe postacie. Po wstępnym rozstawieniu obozu oficerowie – Kurai, Taakat oraz Sajlu udają się na stronę w celu złożenia raportu. Podczas raportu dowiadujemy się jak w jakimś stopniu wyglądały wyzwania w wieży dla poprzedniego oddziału. Dodatkowo podczas rozmowy oficerów przyszła Rina, a następnie wróciła z Kurai’em do obozu. (Oficerom na nasłuchu Sajlu o tym doniosła) W obozie panował totalny chaos, Ursal bije się z Orudi i każdy kto próbuje ich rozdzielić również obrywa. Kurai szybko, sprawnie i w swoim chłodnym oraz stanowczym stylu, zapanował nad sytuacją i ustawił ich do pionu. Następnie wrócił do oficerów aby dokończyć raport. Dodatkowo Kurai zapalił papierosa. Pada też informacja, że rano oddział zostanie podzielony. Kurai wraz z uratowanymi wraca do ich obozu, a Taakat odstawia oddział neczan do ich obozu. Rano neczańscy oficerowie maja rozmowę o wieży i oddziale, potem Ursal i Orudi znów zaczęli na siebie warczeć, lecz Taakat ochłodził ich zapał dzięki swojej wodnej mocy. Przed rozdzieleniem się oddziałów, Taakat sprezentował swój wisiorek od wodnego mistrza (Rina nosi go jako bransoletkę). Porucznik twierdzi, że zdecydowanie mu zaimponowała i należy się jej. Następnie oddziały zostają oddzielone, i jak Kurai i nowi są na stałym nasłuchu, ta Rudy swoim powiedział tylko parę slow i chce tylko raporty 2x dziennie.
Podczas marszu Kiazu ma rozmowę telefoniczną z Sachinerem. Ma on dla niej propozycje sesji okładkowej dla największego magazynu modowego na świecie. Ognista neczanka ma problem z dogadaniem się więc, daje do słuchawki Rinę. Ostatecznie Sachiner i Kiazu mają między sobą umowę, która trochę zależy od zgody generała, ale Sachiner powiedział, że się tym zajmie.
Tymczasem oddział Kurai’a napotyka na swojej drodze smoka, faceci z jego oddziału upierają się aby z nim się zmierzy, jednak smok szybko ich pozamiatał. Kurai natomiast szybko go ogarnął, okazało się, że to smok należący do rodziny Detiego i Myo. Więc Kapitan zadzwonił do Detiego i poinformował go gdzie czeka ze smokiem. Podczas spotkania Kurai dostaje zaproszenie na targi smoków. Po załatwieniu tej sprawy ze smokiem, ten oddział rusza dalej. Wkrótce docierają do obozu docelowego, tam okazuje się, że nasłuch i kamery obserwują wszystkich 24h na dobę. Rano, Tytan który miał zabrać kapitana to już czeka na niego. Kiedy tylko wyjechał z obozu to odezwał się do generała. W tym momencie dostał dodatkową misje, że ma pojechać do obozu smoków, gdzie ma sprawdzić to i owo. Dodatkowo kapitan zdaje wstępny ustny raport z wieży jak i wychodzi parę uchybień z obozu fur i Generał szuka „swojego” oficera wysokiego rangą aby zrobił tam porządek.
Za to neczanski oddział dociera na pustynię i mają przygodę z nomadami, przez którą zmienili miejsce noclegu. Taakat straszliwie nie ufał nowo poznanemu – Ikerlay. I jego doświadczenie w ocenianiu ludzi okazało się być trafione dzięki czemu oddział uniknął kłopotów. Noc minęła im spokojnie, chociaż były zachowane dodatkowe środki bezpieczeństwa.
Tym czasem Kurai ma rozmowę z Sachinerem i pyta go o jeden kontakt. Od słowa do słowa wychodzi na to że ta wiedza jest dobrą kartą przetargową, aby Kiazu mogła uczestniczyć w sesji okładkowej. I wyszło na to, że to Sachiner wisi przysługę Kurai’owi.
Oddział Taakat dociera do neczańkiego obozu stałego, tam w składzie Kiazu, Rina oraz Taakat praktycznie od razu mają rozmowę z generałem. Tam dostają informacje o sesji zdjęciowej Kiazu. Dowiadują się również, że generał przymyka na to oko gdyż ma układ z pewnym bogaczem. Taakat jest poprozony aby zajął się dziewczynami i zadbał o ich bezpieczeństwo. Kiedy dziewczyny idą się ogarniać to Taakat zdaje raport z misji, swojemu dowódcy. W tym momencie Diuna oficjalnie przegrała swój zakład. W rozmowie z Stevenem (z którym ię złożyła) próbuje się wymigać i w mówić, że to Kurai miał zdać raport ale Stevenem nie dał się tak łatwo oszukać. Ustawili się na kolejny dzień. Dodatkowo Diuna dostaje informacje, że ma wolny pokój na noc, bo Kiazu i Rina mają misję specjalna eskorty VIP’a (tak tak brzmi ich zadanie oficjalnie).
Wieczorem Kiazu, Rina, Taakat oraz Issah docierają na miejsce sesji zdjęciowej. Z ważniejszych rzeczy podczas sesji to Kiazu ma zrobione kilka naprawdę niesamowitych zdjęć. Kiedy ognista neczanka zmieniała kreacje to Taakat ją pocałował (mają nawet zdjęcie z tego) także Kiazu miała aż ciarki. Dodatkowo okazało się, że na sesji jest też Ery więc Kiazu spędziła wspaniały czas z przyjaciółka. W tym czasie Rina spędziła czas z Sachinerem. Taakat tam miał uwagi i ostatecznie zabrał wodna neczankę od inkuba. Z samego rana kiedy jechali tytanami do obozu, to Taakat ma rozmowę z Riną, trochę o Sachinerze, trochę o relacjach. Następnie Taakat zdaje raport Rudemu, omijając wiele szczegółów. Pada też stwierdzenie ze w nagrodę Taakat może obdarować oddział smakołykami z magazynu wedle uznania. W międzyczasie Ery namawia Sachinera, aby nie zamykał furki i aby pozwolił czasem przysyłać porucznika na negocjacje. Ostatecznie Taakat dostaje pochwałę, ale jednocześnie dostał do zrozumienia, że zabranie Riny ugodziło w inkuba. Jednocześnie porucznik, bardzo chwalił sobie współpracę z oddziałem Kapitana, i docenił ich styl działania, oraz zrozumiał czemu są oddziałem do zadań specjalnych.
Tymczasem Kurai dotarł do obozu smoków, gdzie okazało się, że spotykamy znajomego oficera który dostał awans na bosmana. Smoczysław dowodzi obozem, wraz z jednym cywilem. Obóz jest mocno koncentrowany na papierologii. Kapitan ma tam parę akcji z smokami, ale jest odpowiednia osobą na odpowiednim miejscu.
W międzyczasie Taakat zabiera Rinę, Hachiego i Otachiego aby zgarnęli słodycze dla wszystkich, a Kiazu szykuje Diunę na wyjście w ramach przegranego zakładu. Ognista neczanka wręcz uważa, że ta kara to jak nagroda, zważając na miejsce gdzie idzie jej siostra i Stevenem. Po tym spotkaniu Diuna ma upojne chwile z Stevenem i zdecydowanie tam najbardziej między nimi zaiskrzyło. Po powrocie dziewczyny miały pogadankę. Rano Diuna pocałowała się z Stevenem, co przypadkiem zobaczył Moyoshi. Doszło do awantury, w którą dość mocno zaangażował się Hachi. To doprowadziło, że Hachi trafił do karceru, za popicie oficera. Wieści te dochodzą do Kurai’a ale poki co nadal jest w obozie smoków i nie może z tym nic zrobić. Podczas rozmowy Otachiego i Kurai’a w neczańskim obozie wybucha alarm. Rudy każe Kurai’owi wracać do obozu. Powstaje plan, że uzbrojony Tytan wraca sam do obozu, a elektryczny neczanin zabiera małe stado smoków i udaje się do obozu z odsieczą. W tym czasie oddział kapitana dostaje rozkazy ze ma być oczami generała. Co za tym idzie zostaną wysłani na pole walk w rowie, ale jednocześnie mają unikać walki. Kiedy wraca Kurai to wyciąga Hachiego z karceru i obaj wracają na pole walk. Pośród walk, które ewidentnie miały odwrócić uwagę od prawdziwych zdarzeń. Strona Chifuina, zasztyletowała czarnego smoka i wyciągała z niego krew. W bardzo dużym skrócie, mamy zaćmienie słońca + smocza krew + energia chaosu spowodowały otwarcie portalu Nyxany. Tak Ona z niego wyszła i zaczęła siać chaos. Otaczają ją dziwne macki, a kiedy Kiazu ją zauważa to krzyczy Jej imię. Nyxana cała jest już pokryta zarówno krwią jak i mroczną energią. Widać jej ponętne kształty, jak i pogardliwe limonkowe oczy, a tak to kobieta stałą się wręcz jednością z mackami. Po chwili ze złowrogim śmiechem zamachnęła się mieczem tworząc cięcie, które zaczęło ciąć rzeczy w oddali. Nagle jej ostrze natrafiło na elektryczną zaporę. Okazało się, że Kurai się jej przeciwstawił. Wkrótce
ziemia się za trzęsła, a niebo spowiło oślepiające, intensywne, białe światło. Obydwie walczące strony musiały zasłaniać zarówno swoje oczy jak i chronić siebie, przed spadającymi odłamkami, potężnego ataku, które przypominają kolorowy deszcz meteorytów. Dało się słyszeć stłumione paniczne krzyki, zagłuszane przez odgłosy eksplozji. Po dłuższej chwili oślepiająca biała jasność znikła, a po całym terenie rozszedł się przeszywający odgłos tłuczonego szkła. W tym momencie oczom wszystkich, W miejscu gdzie przed chwilą był smok, ukazał się ociekający szkarłatną płynną krwią Kurai, który wkrótce zaczął bezwładnie spadać w kierunku ziemi….