SEZON 4 „Wielka woja” (epizody 146 – 288)
Streszczenie
part
2
(od
momentu skończenia part
1, które jest tutaj:
https://nekokircia.blogspot.com/2024/02/streszczenie-sezonu-4.html )
Ery
udaje się na posiłek do jednego z miast. Niestety okazuje się, że
jej posiłek w mieście jest zmyślną pułapką. W rozpadającym
się budynku za miastem pewien Elf uwięził sukkubicę, twierdząc,
że znalazł swoja ulubioną „dziwkę”. Nagle
pojawia się Volaure,
który
przy
pomocy dziwnej mrocznej mocy ratuje
swoją przyjaciółkę z opresji.
Okazuje
się również,
że Elf który uwięził Ery,
był alfonsem z jej przeszłość. Książę robi
z nim porządek,
jednak
jego mroczna
moc niesiona falą uderzeniowa dotarła
aż do neczańskego oddziału będącego daleko od miejsca zdarzenia.
Nasi
bohaterowie na te chwilę dowiedzieli się tyle, że ta moc którą
poczuli to „wkurwiony”
Volaure.
My
za to dowiadujemy się również,
że ta mroczna
moc dotarła
aż do samej rady.
Na
nagłym zebraniu
rady
ta mroczna
energia
została przeforsowana
jak kolejna anomalia tego świata. Dzięki
Skautiemu,
i temu, że oddawał raporty
w imieniu księcia, wyszło ze w czasie anomalii Volaure
był grzecznie
na Zekeren
i wypełniał swoje obowiązki. To podważyło odkażenia Królowej
Sansha , która to jak i wiele innych spraw próbuje
z rzucić
na księcia Zekeren,
oraz
dodatkowo umocniło raporty
i wersje,
że to była anomalia. Jedyną
osobą która
w pełni wie co się stało jest Kurai.
W ogóle Volaure
oraz
Kurai
mają między sobą rozmowę
o zdarzeniach ja i o tym co jest obecnym celem neczańskiego
oddziału. Książę, nalega aby przeszli
na stały nasłuch na Zekereński
kanał
radiowy.
Neczanie
idą zbadać „dziwne” stado smoków. Jak
docierają
na miejsce to okazuje się, że to tak naprawdę
obóz przepełniony uwięzionymi smokami, które
stanowczo nie są trzymane w dobrych
warunkach.
Podczas
obserwacji
i zakradania
się neczanie odkrywają,
że smoki zostały złapane przez
oddział najemników, a ich zleceniodawcami okazali się Darkaril
oraz
Hei’an. Nasi
bohaterowie,
podsłuchują negocjacje i ubijanie targu
za 600 sztuk smoków. W momencie kiedy targ
został dobity, to to akcji wtrąciły
się Elitarne
Jednostki, należące do wojsk sojuszu, które
zaczęły ostrzał
z dział energii.
Powstaje
spore
zamieszanie. Neczanie chcą je wykorzystać, aby uwolnić tyle smoków
ile się da. Plan
jest posty, rozdzielić
się, nie dać się złapać i uwolnić jak najwięcej bestii.
Okazuje
się, że Elitarne jednostki są tam ze względu na Hei'an, który
jest meganiebezpiecznym i poszukiwanym zbiegiem. Ten oddział dostał
rozkazy
aby nie strzelać
do
uwolnionych smoków, jak i że ma wspierać
oddział neczan i im „nie przeszkadzać” w ich misji. Jednak
działania Elitarnych
jednostek, doprowadziły do tego, że Darkaril
oraz
Hei’an, dosiedli swoich smoków i zaczęli walkę na serio.
W
międzyczasie Elitarne
Jednostki zaczęły walczyć „wręcz”
z najemnikami. Początkowo
Darkaril
uważał, że to najemnicy nie dotrzymali
umowy i wypuszczają smoki, jednak później spostrzega
Hachiego,
przemykającego
po obozie. Przez
to ziemny neczanin został raz
po raz
atakowany. Kurai
postanawia, porobić
za przynętę
i odwrócić
tym samym uwagę przeciwników.
Wkrótce
skutecznie zwraca
na siebie uwagę głównie Darkarila.
W tym momencie okazało się również,
że na polu bitwy na
swoich wiernych
smokach, pojawili
się Deti, Myo oraz
Rex.
To
„wyrównało”
działania na polu bitwy. Za
ten ruch
(za ściągniecie cywili na pole walki) Volaure
zbiera
ochrzan
od Królowej
Sansha. Jednak Król
Ashga stanął po stronie
Księcia. Nagle
poirytowany
Hie’an złapał przelatującego
koło niego, uciekającego czerwonego
smoka i gołymi rękami
rozrywa
go na pół. Ten
brutalny
pokaz siły, zrobił
dobrą
robotę
i zasiał ogrom
strachu,
na polu bitwy. Niedługo
potem Hie’an rozrywa
też kogoś z elitarnych
jednostek. W międzyczasie, jeźdźcy smoków, oraz
Kurai,
znaleźli kilka słabych punktów u smoków przeciwników. Te
informacje
zostają przekazane
Elitarnym
jednostką, aby przy
pomocy dział energii, spróbowali je ustrzelić. Po
dłuższym czasie, Rina
i Otachi pośród
uwięzionych smoków odnajdują Kronosa,
w dość ciężkim stanie. Po
krótkiej
i zwięzłej rozmowie,
Rina
zaczęła leczyć smoka. W międzyczasie, ktoś z Elitarnych
jednostek przypadkiem trafia
w bak jednego z samochodów, co spowodowało potężna eksplozja, a
że aut było parę to powstała jedna eksplozja za drugą. Najbliżej
tej strefy wybuchów znajdował się Kurai, na którego wleciał nie
duży kolczasty smok. Część jego kolców wbiło się w prawe udo
neczanina, dostarczając
mu wiele bólu.
Diuna
niesiona podmuchem wylądowała na boku zielonego smoka, który mimo
swoich rozmiarów,
ledwo sam walczył z podmuchem. Kiazu,
która również była w zasięgu, akurat była w jednej z klatek
wraz z dwoma dużymi smokami. Tylko
dzięki temu nie została porwana.
Reszta
neczańskiego oddziału była poza zasięgiem eksplozji i podmuchów.
Jednocześnie
Rina, dalej lecząca smoka, zostaje zakatowana, na
szczęście był z nią Otachi, który swoimi
semitarami osłonił siostrę od ataki przywódcy najemników. Tym
samym Otachi prowadzi dość ciekawa i wyrównaną walkę na dwa
ostrza z Qi’ra, walczącym
dwoma mieczami.
To,
że Otachi podjął walkę, doszło do Kiazu, która od dłuższego
czasu walczy ze sobą aby nie wdać się w bijatykę i walkę
zostawić Elitarną jednostkom.
Od
słowa do słowa w nerwach
Kiazu, palnęła, że Diuna siedzi i nic nie robi, jak
i zezłościła się, że Otachi walczy a Ona nie może. Zostało jej
przetłumaczone, że to obrona konieczna a nie zaczepianie do walki,
ale
ognista neczanka po dłuższym boju słownym stawia ultimatum, że
nie podejmie walki, chyba że w obronie, ale w zamian chce sparing z
silnym przeciwnikiem. Rudy
przystaje na ten układ. Jednocześnie dostała zadanie pilnowania
Diuny, aby ta wykonywała swoją robotę.
(Bohaterowie na tym etapie nie wiedzą że Kurai ma rozwaloną nogę,
więc kiedy mówi Diunie ze się do niej przejdzie, ta bierze to
totalnie na poważnie i
nie chce tej konfrontacji z Nim)
W
międzyczasie Rina skończyła leczyć Kronosa, i kiedy ten wzbija
się w powietrze to Qi’ra jest bardzo niezadowolony z tego i
twierdzi ze czarny smok zaraz pozabija ich wszystkich. W
innej części obozu Kurai kuśtykając uwalnia smoki, kiedy już
wie, że Kronos jest już uleczony to gwiżdże na palcach aby
przywołać swojego towarzysza.
Dodatkowo
rozmawia też z Volaure, o zabraniu jeźdźców z pola bitwy. (Warto
zaznaczyć, że podczas tego wszystkiego etykieta rozmów na
łączności poszła w niepamięć. Neczanie potrafią
odezwać się po imieniu zarówno do księcia jak i do generała.)
Powstaje
plan, że Elitarna jednostka strzeli
z działa do smoka należącego do Darkarila,
w
odpowiednią część jego ciała,
a
Kurai i Kronos zadbają aby mieli ładną linie strzału. Kronos
zauważa, że z jego przyjacielem
jest coś nie tak, ale Kurai
bardzo
szybko ucina ten temat. Starcie
Otachiego i Qi’ra
dalej trwa.
Wietrzny
neczanin nawet dostaje komplement od przeciwnika. Wszystko
to co dzieje się w obozie trwa
już bardzo długo. Volaure
zabrał
już jeźdźców z pola bitwy, a
Elitarne
jednostki zajęły już odpowiednie pozycje i czekają już tylko na
dobrą
linię strzału.
Wkrótce
udaje się i oba smoki dostają w tym samym czasie, to spowodowało
ze jeden ze smoków zrzucił swojego jeźdźca, a drugi
bezwładnie upadł na ziemie. Tym samym Hei'an i Darkaril zostali
rozdzieleni. Tym
samym Kiazu dostała zadanie bojowe aby dopilnować aby Hei’an nie
doszedł ani do klatek ani do Darkarila.
Uradowana
Kiazu ruszyła
do walki.
Reszta
oddziału dalej uwalnia smoki. W
międzyczasie okazało się, że strzał
z działa energii w Madara
(smoka należącego do Darkarila)
padł martwy.
Nastał
też delikatny chaos, i po obozie przetaczają się zabłąkane
pociski, na
które trzeba mocno uważać bo bolą. Niestety
Darkaril
dorwał
Rinę i
robiąc
jej krzywdę, rozpoznaje ją i kojarzy gdzie już ją widział. To
sprawia,
że zaczyna jeszcze bardziej
torturować
dziewczynę. Dzięki
temu, że neczanka ma włączoną łączność to jej piski docierają
do innych w tym do Volaure,
który
postanawia się odezwać. To
powoduje, że słyszy go również
Darkaril,
który
był bardzo
blisko ucha z łącznością. Tym samym zabiera
neczance łączność i ma dość wredną rozmowę z księciem. Nagle
na miejsce przybywa
Kurai
z Kronosem.
Darkaril
rzuca neczanką (łapie ją Otachi). Kiedy tylko smok wylądował i
Kurai
pokracznie
z niego zszedł i kuśtykając udał się w stronę przeciwnika.
W
międzyczasie Volaure
i Rudy
ugadują
szybki plan ewakuacji. Tym samym kiedy łączność padnie to oddział
neczan ma zostać przeniesiony do stałego neczanskiego obozu. Po
chwili starcia,
Kurai
zabija
przeciwnika, a jego elektryczne wyładowanie wywaliło całą
łączność. W
międzyczasie Kiazu prowadzi
epicką walkę z Hei’an, która
jest dla niej mocno wymagająca. Pod
koniec starcia, Kiazu
zakręciła kilka razy swoją halabardą, a następnie wzięła duży
rozbieg, wyskoczyła w górę i zaatakowała przeciwnika. Hei’an
szybko osłonił się rękę i tym samym zablokował atak ognistej
neczanaki. Kiedy tylko trzonek broni skrzyżował się z
przedramieniem demona, powstała potężna ognista fala uderzeniowa,
która przysłoniła całe pole walki i jednocześnie była
odczuwalna wszędzie. Całości towarzyszył oślepiający biały
rozbłysk. W
tym momencie cały neczanski oddział został przeniesiony do obozu
stałego, gdzie Generał
oaz oddział medyczny już na nich czekali. Medycy
początkowo boją się smoka i nie chcą podejść. Jednak kiedy
zostają zapewnieni, że ten im nic nie zrobi,
dokonując wstępnych oględzin oddziału. Dopiero
w tym momencie wychodzą obrażenia
jakie ma Kurai.
Reszta oddziału również
ma obrażenia,
ale lżejsze. Kiazu ma złamany lewy nadgarstek, Otachi ma rozcięcie
na boku i brzuchu.
Obrażenia
Riny
zwróciły uwagę lekarza
(ma np. poparzenia na szyi idące aż do dekoltu) gdyż
nie wyglądają mu na obrażenia
odniesione w walce.
Dodatkowo
wszyscy mają masę zadrapań
i siniaków. Od
słowa do słowa medycy chcą ściągnąć nosze dla Kurai’a,
ale ten odmawia i kuśtykając o własnych siłach udaje się do
lazaretu.
Rudy
wykorzystuje to i udaje się za nim aby z nim porozmawiać, na
wiele tematów które
uzbierały
się podczas misji. W
międzyczasie Volaure
zleca przyszykowanie jednego smoczego leża, a Hei’an chodzący po
opustoszałym obozie smoków, poprzysięga
zemstę za zabicie jego brata.
Tym
czasem w lazarecie
okazuje się, że Kurai
ma poważną i krwawiącą
ranę,
w którą już zdążyło wkraść
się zakażenie. Rinę
czeka trudne zadanie aby go wyleczyć. Generał Jej w tym pomaga
(wyciąga np. kolce kiedy ona tego potrzebuje).
Rudy
i Kurai
odbywają długą rozmowę,
o smokach, o wydarzeniach w obozie smoków. Leczenie
Kurai’a
było bardzo intensywne, bolesne (rana
i samo wyciągnie kolców pieruńsko bolało) i trwało
bardzo długo.
Natomiast
leczenie
reszty
oddziału było znacznie łatwiejsze i szybko wrócili
do innych spraw.
Amis zaprosił
Kiazu na upojną
noc
do
swojego pokoju. Diuna,
też miała przyjemną
noc, ale zamiast udać się do pokoju Moyoshiego, to zabawiała się
z nim w pokoju wspólnym, który
docelowo dzieli z siostrami. Niestety
przez
to przyłapała
ich Rina,
którą
Moyoshi wyrzucił z pokoju. Jeszcze przez jakiś czas Diuna będzie
mieć Jej to za złe, jak i będzie opowiadać historię tak aby jej
siostra
była winna temu, że im przeszkodziła. Ostatecznie
Rina
spędziła noc w pokoju Kurai’a
(była
tak padnięta, żę usnęła na krześle a elektryczny neczanin
przeniósł ją do łóżka) Z
innej beczki Kiazu i Amis rozwalił
w nocy łóżko, więc rano
Amis się go pozbywa i wraz
z Hachim i Otachim wycinają numer
Moyoshiemu.
Ranek
w obozie jest dość intensywny, zacznijmy od tego, że główny
medyk z dnia poprzedniego, podejrzewa ze rany Riny
pochodzą z gwałtu, to jeszcze uważa, że ta będzie kłamać. Od
słowa do słowa stanęło na tym ze generał wierzy
Rinie,
ale
lekarz
uparł
się na obserwacje
oddziału. Natomiast
Kurai
ma masę spraw
do załatwienia. Najpierw
spotyka się z Kronosem,
potem udaje się na Zekeren
w celu ogarnięcia smoka po bitwie. Na Zekeren
wychodzi po niego Skauti, który
ma masę pytań. Zwraca
uwagę na przepustkę
Kurai’a
( jest podbita przez Volaure, potem Kapitana Volaure,
a na koniec przez
Księcia Volaure) Dzięki
pytaniom Skautiego dowiadujemy się między innymi dlaczego Kurai
nosi fizyczną przepustkę,
jak rozszyfrować
numer
leża, jak
i w ilu turniejach walczył Kurai
i jak rozłożyły się jego wygrane.
W
międzyczasie w obozie jest parę rozmów
od tego, że Diuna fuka na Rinę,
poprzez uspokajającą rozmowę
z iny z Otachim, a na planowaniu grilla
aby podnieść morale
w oddziale. Kiedy
Kurai
wraca do obozu od razu ma rozmowę z Rudym, podczas której wychodzi
delikatne napięcie między Moyoshim i elektrycznym neczaninem.
Podczas
tej rozmowy dowiadujemy się więcej między innymi o uwolnionych
smokach. Tym
czasem Kiazu dostaje obiecany sparing. Jej przeciwnikiem Jest Taakat
władający wodą, więc zdecydowanie walka z nim będzie dla niej
wyzwaniem. Mają
długi sparing, który ostatecznie kończy się remisem i
Taakat, który
okazuje się Porucznikiem, jest podważeniem, że płomienna Kiazu
dotrzymywała
kroku
zarówno
jemu ja i jego wodnej mocy. Kiazu
zdecydowanie jest zadowolona i uważa, że generał wywiązał się z
umowy. Oboje
spędzili ze sobą sporo
fajnego czasu. Dogadują się nawet, że spędzą ze sobą trochę
czasu na wiecznym grillu.
Właśnie,
Taakat ma kolczyk w języku i bardzo to intryguje Kiazu, jednak
porucznik przez swoje zasady nie chce aby doszło między nimi do
czegokolwiek. Ognista
neczanka jednak obrała
sobie za cel aby sprawdzić
jak ten całuje. Jednak nie zanosi się aby doszło do tego.
Kiedy
nastał w końcu wieczór
i
zaczął się grill,
Kiazu z entuzjazmem opowiada o swoim sparingu
jak i o poruczniku.
Taakat
na początku imprezy
poznaje Otachiego i Rinę,
podczas
tego spotkania imponuje głównie Otachiemu otwieraniem
piwa na parę
sposobów.
Później
dochodzi do tego, że Kiazu zauroczyła swoimi wdziękami kilku
facetów, którzy chcieli między sobą wyjaśniać, który z nich ma
prawo
do wdzięków Kiazu. Towarzystwo
rozgania
Amis, a następnie proponuje
Kiazu, swoja marynatkę aby ta się nią okryła.
Dziewczyna jednak odmawia, argumentując
między innymi, że nie jest jej zimno. Od
słowa do słowa stanęło na tym, że ognista neczanka ogarnia
sobie damską koszulę od munduru,
ale w zamian kapitan załatwia jej zimne piwo. Ostatecznie
Kiazu wzięła koszulę od Riny,
na
szczęście przez jej styl bycia była bardziej niewidzialna więc
faceci się uspokoili. W międzyczasie Hachi dostaje zadanie aby
komuś dolać ostry sos do piwa i jak nie trudno się domyślić,
zrobił to bez zawahania. Dodatkowo
podczas grilla
Moyoshi, przeprosił
Rinę
za swoje zachowanie, z poprzedniej nocy. Tą
noc Rina
również spędziła w pokoju Kurai’a.
Grill
minął całkiem spokojnie i stosunkowo planowo. Z
samego rana
Rudy
ma rozmowę
księciem Zekereen
o planowanym obozie smoków, taką mocno organizacyjną.
Tym
czasem rano
okazało
się, że Moyoshi ma sensacje żołądkowe po nocnym
piwie z ostrym
sosem. (Tak to Moyoshi był ofiarą
Hachiego w żarcie
z piwem) Przez
to Kurai,
dostał rozkaz
aby zastąpić Moyoshiego na odprawie
dla poruczników.
Po
zebraniu
rozchodzi
się plotka o „nowym kapitanie”, gdyż porucznicy nie widzieli
wcześniej Kurai'a na odprawie.
W
międzyczasie mamy małą zajawkę, że Chifuin coś nowego
knuje.
Następnie
Generał
oraz
Kurai
mają rozmowę
przed
misją. Nagle do tej rozmowy
dołącza Taakat zaproszony, przez
Rudego.
Okazuje się, że oddział porucznika
jak i oddział kapitana, mają ruszyć
na wspólną misję do tajemniczej wieży, w której
zniknęli ludzie, z innego obozu. Podczas
tej rozmowy
generał dowiaduje się, że Kurai
ma przepustkę do biblioteki ksiąg zakazanych, wydaną przez
Sumi. Dzięki
temu zostało zlecone dowiedzenie się czegoś więcej o tajemniczej
wieży.
Po
zleceniu misji oba oddziały miały trochę
czasu aby się delikatnie zapoznać i dowiedzieć się, że wyruszają
w teren.
W tej chwili są już jednym oddziałem pod dowodzeniem Kurai’a,
więc zaplanowali poniekąd wstępną trasę
jak i pierwszy nocleg w terenie.
Taakat
i Rina
ruszają trochę
wcześniej niż reszta
oddziału. Porucznik jest ciekawy co Ona potrafi
oraz
obcowanie
dwóch osób o wodnej mocy nie jest za częste, więc oboje mogą z
tego skorzystać. Udają
się do zatopionych ruin,
będących po drodze
do ich noclegu.
Tam oboje mają dość intensywny i długi „trening”
oraz
sprawdzanie
możliwości drugiej
osoby.
Podczas
tego dowiadujemy się, że Taakat nosi 2 symbole (jeden z nich jest
wisiorkiem
od jego wodnego mistrza).
Tym
czasem Kurai
pokazuje swoją stanowczość jeszcze przed
wyjściem z obozu i udowadnia, że poradzi
sobie z 10 osobowym oddziałem. Dodatkowo Diuna i Stevenem zakładają
się, że do końca misji Kiazu pocałuje się z Taakat. Za
koniec misji uznają wrócenie
do obozu i zdanie raportu
przez
oficera
dowodzącego.
Po
drodze
na pierwszy
nocleg Hachi i Otachi mają małą akcję z owcami. Kiedy
oddział dociera
na miejsce noclegu, to Kiazu dostaje polecenie aby pójść po Taakat
i Rinę,
a w tym czasie panowie urządzili sobie „małe zawody” w
siłowanie na rękę.
Spotkanie
Kiazu, porucznikiem
i wodną neczanką, zaowocowało sesją zdjęciową jak i rozmową
oczyszczającą atmosferę
jak
i wprowadziła
dużo luzu. Następnie
w obozie ustalają warty,
jak i dalej bawią się w siłowanie na rękę.
Podczas
tych zabaw Issah wybija bark
Hachiemu. Taakat
daje mu parę rad
dotyczących siłowania się na rękę
jak i nastawia mu wybity bark.
Później
dowiadujemy się między innymi, że Taakat i Kurai,
czytają książki tego samego autora,
jak i, że w teczce wojskowej Kurai’a
jest o nim bardzo
nie wiele a o jego rodzinie
i
powiązaniach jeszcze
mniej. Porucznik
uważa, że albo te dane zostały specjalnie zatajone i nikt nie ma
do nich dostępu albo że on ma za niski stopień wojskowy aby je
odczytać.
Dodatkowo
oddział dostaje zadanie aby nagrać
wieże z zewnątrz. Tym
czasem trwa zebranie rady sojuszu, na
którym władcy rozmawiają chociażby o smokach, obozie dla nich,
jak i obecnych sprawach.
W
przerwie zebrania Volaure ma dość pikantną i
sugestywną
rozmowę z ambasador Kana.
W
tym samym czasie podczas przerwy w marszu Kiazu, Rina oraz Diuna mają
rozmowę o misji, o chłopakach, a dodatkowo Diuna próbuje namówić
Kiazu, aby ta pocałowała się z Taakat. Ognista neczanka jednak
„dla dobra misji” odmawia i stawia na swoim aby tego nie zrobić
póki to porucznik nie wyjdzie z inicjatywą. Jednocześnie
Diuna przyznaje się, że założyła się i co jest tematem zakładu.
Kiazu mimo tego pozostała przy swoim zdaniu.
Po
wielu godzinach marszu neczański oddział dotarł na miejsce
noclegu. Przez
padający deszcz zaszli dalej niż mieli, gdyż miejsce planowanego
noclegu zostało zalane. Tym razem nocują na otwartym terenie,
jednak w strategicznym miejscu, które w razie ataku daje im
przewagę. Diuna
bardzo chce strwożyć swoje wygłuszające bańki aby nie słyszeć
deszczu, oficerowie jednak pozwalają jedynie na bańkę chroniącą
ognisko przed zgaśnięciem. Ostatecznie
Diuna łamie zakaz i w nocy stawia bańkę nad całym namiotem. To
sprawia, że oddział w środku jest delikatnie otępiały. Dodatkowo
Stevenen używając swojej metalicznej mocy stawia dach nad strefą
ogniska i wart. Ta
mieszanka wybuchowa spławiła, że nad obóz przyszła burza,
pioruny jeden za drugim waliły w metalową konstrukcję, a w
namiocie nikt jej nie słyszał, dodatkowo przez bańkę i poczucie
otępienia Otachi, praktycznie przegapił swoją wartę. W
nocy budzi się Kurai, zgarnia Otachiego, panowie pozbywają się
metalowej konstrukcji, mają szybką rozmowę, w której doskonale
widać, że się dobrze znają. Następnie odnajdują przerażoną
i przemoczoną Rinę. Otachi przejmuję resztkę swojej warty, a
Kurai zanosi wodną reczankę do namiotu. Tam
przebiera ją z przemoczonych ubrań i daje jej swoja koszulę od
munduru. Rano Taakat widzi ją w części namiotu, która należy do
oficerów i nie jest zadowolony z tego, że tam się znalazła.
Okazuje
się jednak ze Taakat ma fetysz do kobiet ubranych w męskie koszule.
Przy
porannym raporcie po wartach wszyscy dowiadują się, że w nocy była
burza, a Taakat łączy kropki dlaczego Rina spala u nich (przeczytał
w jej teczce ze ta się boi burzy, więc
to było dla niej najbezpieczniejsze miejsce w namiocie).
Po
śniadaniu oddział ruszył w drogę, tam odbyło się parę
reprymend, jak
i nie obeszło się bez zmiany trasy. Oddział zamiast przez pustynie
idzie przez jedną z wiosek.
Przechodząc przez wioskę natrafili na dom który wyglądał bardzo
mocno znajomo. Okazuje się, że
to rodzinny dom Detiego i Myo. Neczanie
zostają tam aż do kolacji jednocześnie pomagając w gospodarstwie,
wszelakich pracach. Od
przerzucania
bel z sianem, po przez rabanie drewna, aż pomoc przy naprawie
ogrodzenia. Tonea
oaz Indi dały neczanom spore zapasy jedzenia, jak i shoty
energetyczne z jagód żywiołów. Po
zjedzeniu kolacji oddział ruszył dalej na miejsce swojego noclegu,
po drodze odwiedzili również stado jednorożców. Na
miejscu noclegu neczanie budują prowizoryczne jakuzzi. Zdecydowanie
zasłużyli na odpoczynek. Podczas
odpoczynku mają rozmowy o wszystkim i o niczym. Rano
Kurai
zakończył swoją warte i spotkał się z Konosem w sprawie obozu
smoków. W tym momencie Taakat dowodzi oddziałem, co
spowodowało, że zobaczyliśmy bardziej twardą naturę porucznika.
Kiedy
podczas śniadania Kurai wraca do obozu to Diuna, naciska aby
porozmawiać z kapitanem na osobności i bez nasłuchu. Jednak
elektryczny neczanin stawia, że dopiero po porannym raporcie z nią
porozmawia. Od
tego momentu oddział ma stały nasłuch, więc tworzą pisemną
wspólna konwersację poza uszami oficerów na nasłuchu. Dodatkowo
Diuna i Kurai na chwile oddają swoją łączność i idą na stronę
porozmawiać. Okazuje
się, że Diuna miała jeden z tych swoich „proroczych snów” i
informuję kapitana o tym co się Jej śniło. Wkrótce
oddział dociera do tajemniczej wieży. Kiedy tylko weszli do środka
łączność została im odcięta, a
przed nimi pojawił się wielki napis mówiący ze są są
w lochu wyzwań i że to wieża ustala zasady i komnaty oraz ze jak
pokonają wieżę to będą wolni. Nie
mając innego wyjścia ruszają dalej. Wieża ma 9 pięter i na
każdym z nich czeka na nich wyzwanie. Na
pierwszym piętrze wieża do
wyzwania wybrała Otachiego, Hachiego i Stevenem. Reszta
oddziału na wygodnej kanapie obserwowała ich zmagania. Pierwsze
starcia polegało na pokonaniu humanoidalnego kowadła. Panowie
pokonują go w ciekawy sposób ładnie łącząc swoje moce. Po
wygranej otworzyło się przejście na kolejne piętro. Tam do
starcia został wybrany płomienny zestaw ludzi, tzn. Kiazu i
Key’leanem. W
międzyczasie w strefie relaksu, Rina uleczyła poprzednich
walczących. Pada
też teoria, że kanapy wspomagają leczenie i to będą chcieli z
czasem przetestować. Ognista
ekipa natrafiła na dziwnego golema. Key’leanem w ciekawy sposób
używa ognistej mocy. Jego technika mocno zaciekawiła Kiazu. Podczas
tej walki sprawdziła
się część ze snu Diuny. Ostatecznie
ogniści neczanie wygrali walkę. Następnie wieża zaprowadziła ich
do miejsca gdzie mogli odpocząć, przespać się i zregenerować.
Podczas
tego odpoczynku Kiazu zalicza ciekawy i niespodziewany pocałunek z
Key’leanem. Rano
trafiają na kolejne wyzwanie, tym razem zostali wybrani Diuna i
Issah, a ich zadaniem jest dziwaczny labirynt. Po
przejściu neczanie znajdują 1 nieśmiertelnik po poprzednikach.
Następne
wyzwanie wieży należy do Taakat oraz Kiazu. Mają
do pokonania śluzowego i trującego przeciwnika. To
była ciekawa walka, znajdują 1 nieśmiertelnik oraz porucznik,
zostaje poważnie otruty. Rina
próbuje coś na to zaradzić, ale nie posiada antidotum. Taakat
jet w takim stanie i doświadcza takiego bólu, że nawet chce aby
obcięli mu rękę. Wkrótce
pojawiają się nowe drzwi z napisem woda. Na tą komnatę nie było
podglądu na ekranie. Ina weszła do środka i w dużym skrócie
wieża zażądała 85% jej energii w zamian za antidotum. Rina
przystaje na to i
w brutalny i bolesny sposób wieża wzięła sobie jej energie, ale
też dotrzymała słowa i dała antidotum. Taakat dostaje je tak
szybko jak to było możliwe. Po nim bardzo szybko dochodzi do
siebie. Następnie
docierają już na 5 pięto wieży, tam
swoje pięć minut mają Key’leanem oraz Kurai. Tutaj
dzieją się różne mroczne koszmary, jest
to tam mocna arena, ze Key’leanem w pewnym momencie aż
popuścił
ze strachu. Pada
nawet stwierdzenie, że są tam wręcz torturowani. Po
tym bardzo ciężkim starciu znajdują aż 2 nieśmiertelniki.
Następnie
trafiają do strefy odpoczynku. Tam
oficerowie mają poważną rozmowę na temat nieśmiertelników i
wieży. (ogólnie w wieży rozmawiają na wiele tematów, poznając
się przy tym) Natomiast
Kiazu dogłębnie pomaga Key’leanem się odstresować. Nastał
kolejny dzień i nadszedł czas na kolejne piętro. Tym
razem starcie należy do Stevenem i Issah. Mają do pokonania dość
specyficzną sowę, która jet bańką wstańką. Po
starciu przynieśli 1 nieśmiertelnik. W
Między czasie Kiazu miała rozmowę z Kurai’em o nocy, podczas
której pada ciekawy fortel.
Siódme
pięto wieży przyniosło niespodziankę, do starcia zostali
wytypowani Kurai, Taakat oraz Rina. Ich
przeciwnikiem jest kamienny wąż. Tak
jak każdy dotychczasowy przeciwni w wieży, ten również nie jest
tak prosty jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Podczas
walki Rinie udało się przywołać dwa wodne wilki, jednego
leczącego i jednego walczącego. Dzięki
temu wąż zostaje pokonany epickim kombo atakiem panów. Po tym
starciu znaleźli kolejne dwa nieśmiertelniki. Na
ósmym piętrze wieży zostali wybrani Hachi, Otachi i Diuna. Tam
sprawdza się kolejna część snu Diuny. Tam
mają wiele elementów na współprace. Następnie
dostali długo oczekiwany wypoczynek i trafili do strefy odpoczynku.
Tam okazuje się, że Issah przemycił w plecaku trochę piw. Oddział
dostaje pozwolenie na zabawę, ale mają odbyć się warty itd.
Odbywa
się również rozmowa w której dowiadujemy się, że koszmary z
jednego zadań wieży to były wspomnienia Kurai’, jak i jaką mocą
włada Volure. Po
tym wszystkim naszedł czas na finałowe starcie. Tam
neczański oddział ma bardzo trudnego dwufazowego przeciwnika. Do
walki z nim używają prezentu od Indi. To
było długie i bardzo wycieńczające starcie. Po pokonaniu go, na
koniec wieża zaczęła się walić i wymusiła na nich ucieczkę.
Zbiegając
z 9 piętra wieży natrafili na 3 osoby z oddziału który mieli
uratować. Wkrótce bez wyjaśnień wszyscy wybiegli z wieży. Kiedy
tylko to zrobili to Hachi osłonił wszystkich swoją mocą, a sama
wieża eksplodowała.
W
międzyczasie, przez cały pobyt w wieży dowiadujemy się o
postępach w budowie smoczego obozu ja i „dziwnych” ruchach
przeciwnej strony walczącej. Dodatkowo
mamy dogadywanie się między obozami nad rowem.
W
momencie wyjścia z wieży cała łączność wróciła
i
powstał komunikacyjny chaos i było słychać każdego. Po
przenikliwym
gwiździe Kurai’a
dopiero
dało się normalnie
rozmawiać.
Po szybkich ustaleniach oddział dostaje 2h bez nasłuchu aby się
ogarnąć
i dopiero
potem złożyć raport.
Poznajemy
trzy
nowe postacie. Po wstępnym rozstawieniu
obozu oficerowie
– Kurai,
Taakat oraz
Sajlu udają się na stronę
w celu złożenia raportu.
Podczas
raportu
dowiadujemy się jak w jakimś stopniu wyglądały wyzwania w wieży
dla poprzedniego oddziału. Dodatkowo
podczas rozmowy
oficerów
przyszła Rina,
a następnie wróciła z Kurai’em
do
obozu. (Oficerom
na nasłuchu Sajlu o tym doniosła) W
obozie panował totalny chaos, Ursal
bije się z Orudi i każdy kto próbuje
ich rozdzielić
również
obrywa.
Kurai
szybko, sprawnie
i w swoim chłodnym oraz
stanowczym stylu, zapanował nad sytuacją i ustawił ich do pionu.
Następnie
wrócił
do oficerów
aby dokończyć raport.
Dodatkowo Kurai
zapalił papierosa.
Pada
też informacja,
że rano
oddział zostanie podzielony. Kurai
wraz
z uratowanymi
wraca
do ich obozu, a Taakat odstawia oddział neczan do ich obozu. Rano
neczańscy oficerowie
maja rozmowę
o wieży i oddziale, potem Ursal
i Orudi
znów zaczęli na siebie warczeć,
lecz Taakat ochłodził ich zapał dzięki swojej wodnej mocy. Przed
rozdzieleniem
się oddziałów, Taakat sprezentował
swój wisiorek
od wodnego mistrza
(Rina
nosi go jako bransoletkę). Porucznik
twierdzi,
że zdecydowanie mu zaimponowała i należy się jej. Następnie
oddziały zostają oddzielone, i jak Kurai
i nowi są na stałym nasłuchu, ta Rudy
swoim powiedział tylko parę slow i chce tylko raporty
2x dziennie.
Podczas
marszu
Kiazu ma rozmowę
telefoniczną z Sachinerem.
Ma on dla niej propozycje
sesji okładkowej dla największego magazynu modowego na świecie.
Ognista neczanka
ma problem
z dogadaniem się więc, daje do słuchawki Rinę. Ostatecznie
Sachiner
i Kiazu mają między sobą umowę, która
trochę
zależy od zgody generała,
ale Sachiner
powiedział,
że się tym zajmie.
Tymczasem
oddział Kurai’a
napotyka na swojej drodze
smoka, faceci z jego oddziału upierają
się aby z nim się zmierzy,
jednak smok szybko ich pozamiatał. Kurai
natomiast szybko go ogarnął,
okazało się, że to smok należący do rodziny
Detiego i Myo. Więc Kapitan zadzwonił do Detiego i poinformował go
gdzie czeka ze smokiem. Podczas spotkania Kurai
dostaje zaproszenie na targi
smoków. Po załatwieniu tej sprawy
ze smokiem, ten oddział rusza
dalej. Wkrótce
docierają
do obozu docelowego, tam okazuje się, że nasłuch i kamery
obserwują
wszystkich 24h na dobę. Rano,
Tytan który miał zabrać
kapitana to już czeka na niego. Kiedy
tylko wyjechał z obozu to odezwał się do
generała.
W
tym momencie dostał dodatkową misje, że ma pojechać do obozu
smoków, gdzie ma sprawdzić
to i owo.
Dodatkowo
kapitan zdaje wstępny ustny raport
z wieży jak
i wychodzi parę uchybień z obozu fur
i
Generał
szuka „swojego” oficera
wysokiego rangą
aby zrobił
tam porządek.
Za
to neczanski oddział dociera
na pustynię i
mają przygodę z nomadami, przez
którą
zmienili miejsce noclegu. Taakat straszliwie
nie ufał nowo poznanemu – Ikerlay.
I
jego doświadczenie w ocenianiu ludzi okazało się być trafione
dzięki czemu oddział uniknął kłopotów. Noc
minęła im spokojnie, chociaż były zachowane dodatkowe środki
bezpieczeństwa.
Tym
czasem Kurai
ma rozmowę
z Sachinerem
i pyta go o jeden kontakt. Od słowa do słowa wychodzi na to że ta
wiedza jest dobrą
kartą
przetargową,
aby Kiazu mogła uczestniczyć w sesji okładkowej. I wyszło na to,
że to Sachiner
wisi
przysługę
Kurai’owi.
Oddział
Taakat dociera do neczańkiego obozu stałego, tam w
składzie Kiazu, Rina oraz Taakat
praktycznie od razu mają rozmowę z generałem. Tam
dostają informacje o sesji zdjęciowej Kiazu. Dowiadują się
również, że generał przymyka na to oko gdyż ma układ z pewnym
bogaczem. Taakat
jest poprozony
aby zajął się dziewczynami i zadbał o ich bezpieczeństwo. Kiedy
dziewczyny idą się ogarniać
to Taakat zdaje raport
z misji,
swojemu dowódcy. W
tym momencie Diuna oficjalnie przegrała
swój zakład. W
rozmowie
z Stevenem (z którym
ię złożyła) próbuje
się wymigać i w mówić, że to Kurai
miał zdać raport
ale Stevenem nie dał się tak łatwo oszukać. Ustawili
się na kolejny dzień. Dodatkowo
Diuna dostaje informacje,
że
ma wolny pokój na noc, bo Kiazu i Rina
mają misję specjalna eskorty
VIP’a
(tak tak brzmi ich zadanie oficjalnie).
Wieczorem
Kiazu, Rina,
Taakat oraz
Issah docierają
na miejsce sesji zdjęciowej. Z
ważniejszych rzeczy podczas sesji to Kiazu ma zrobione
kilka naprawdę
niesamowitych zdjęć. Kiedy
ognista neczanka zmieniała kreacje
to Taakat ją pocałował (mają nawet zdjęcie z tego) także
Kiazu miała aż ciarki.
Dodatkowo okazało się, że na sesji jest też Ery więc Kiazu
spędziła wspaniały
czas z przyjaciółka. W tym czasie Rina
spędziła
czas z Sachinerem.
Taakat
tam miał uwagi i ostatecznie zabrał
wodna neczankę od inkuba. Z
samego rana
kiedy jechali tytanami do obozu, to Taakat ma rozmowę
z Riną,
trochę
o Sachinerze,
trochę
o relacjach.
Następnie
Taakat zdaje raport
Rudemu,
omijając wiele szczegółów. Pada
też stwierdzenie
ze w
nagrodę
Taakat
może obdarować
oddział smakołykami z magazynu wedle uznania. W
międzyczasie Ery namawia Sachinera, aby nie zamykał furki i aby
pozwolił czasem przysyłać porucznika na negocjacje. Ostatecznie
Taakat dostaje pochwałę, ale jednocześnie dostał do zrozumienia,
że zabranie Riny ugodziło w inkuba. Jednocześnie
porucznik, bardzo chwalił sobie współpracę z oddziałem Kapitana,
i docenił ich styl działania, oraz
zrozumiał czemu są oddziałem do zadań specjalnych.
Tymczasem
Kurai dotarł do obozu smoków, gdzie okazało się, że spotykamy
znajomego oficera który dostał awans na bosmana. Smoczysław
dowodzi obozem, wraz z jednym cywilem. Obóz
jest mocno koncentrowany na papierologii. Kapitan
ma tam parę akcji z smokami, ale jest odpowiednia osobą na
odpowiednim miejscu.
W
międzyczasie Taakat zabiera Rinę, Hachiego i Otachiego aby zgarnęli
słodycze dla wszystkich, a Kiazu szykuje Diunę na wyjście w ramach
przegranego zakładu. Ognista
neczanka wręcz uważa, że ta kara to jak nagroda, zważając na
miejsce gdzie idzie jej siostra i Stevenem. Po
tym spotkaniu Diuna ma upojne chwile z Stevenem i zdecydowanie tam
najbardziej między nimi zaiskrzyło. Po
powrocie
dziewczyny miały pogadankę. Rano
Diuna pocałowała się z Stevenem, co przypadkiem
zobaczył Moyoshi. Doszło do awantury,
w którą
dość mocno zaangażował się Hachi. To doprowadziło, że Hachi
trafił
do karceru,
za
popicie oficera.
Wieści
te dochodzą do Kurai’a
ale poki co nadal jest w obozie smoków i nie może z tym nic zrobić.
Podczas rozmowy
Otachiego i Kurai’a
w neczańskim obozie wybucha alarm.
Rudy
każe Kurai’owi
wracać do obozu. Powstaje plan, że uzbrojony
Tytan wraca
sam do obozu, a elektryczny neczanin zabiera
małe stado smoków i udaje się do obozu z odsieczą. W
tym czasie oddział kapitana dostaje rozkazy
ze ma być oczami generała.
Co za tym idzie zostaną wysłani na pole walk w rowie,
ale jednocześnie mają unikać walki. Kiedy
wraca
Kurai
to wyciąga Hachiego z karceru
i obaj wracają
na pole walk. Pośród
walk, które
ewidentnie miały odwrócić
uwagę od prawdziwych
zdarzeń. Strona
Chifuina, zasztyletowała
czarnego
smoka i wyciągała z niego krew.
W bardzo
dużym skrócie,
mamy zaćmienie słońca + smocza krew
+ energia
chaosu spowodowały otwarcie
portalu
Nyxany. Tak Ona z niego wyszła i zaczęła siać chaos. Otaczają
ją dziwne macki, a kiedy Kiazu ją zauważa to krzyczy
Jej imię. Nyxana
cała jest już pokryta zarówno krwią jak i mroczną energią.
Widać jej ponętne kształty, jak i pogardliwe
limonkowe oczy, a tak to kobieta stałą się wręcz jednością z
mackami. Po chwili ze złowrogim śmiechem zamachnęła się mieczem
tworząc cięcie, które zaczęło ciąć rzeczy w oddali. Nagle
jej ostrze
natrafiło
na elektryczną zaporę.
Okazało
się, że Kurai
się jej przeciwstawił.
Wkrótce
ziemia się za trzęsła, a niebo spowiło oślepiające, intensywne,
białe światło. Obydwie walczące strony musiały zasłaniać
zarówno swoje oczy jak i chronić siebie, przed spadającymi
odłamkami, potężnego ataku, które przypominają kolorowy deszcz
meteorytów. Dało się słyszeć stłumione paniczne krzyki,
zagłuszane przez odgłosy eksplozji. Po dłuższej chwili
oślepiająca biała jasność znikła, a po całym terenie rozszedł
się przeszywający odgłos tłuczonego szkła. W tym momencie oczom
wszystkich, W miejscu gdzie przed chwilą był smok, ukazał się
ociekający szkarłatną płynną krwią Kurai, który wkrótce
zaczął bezwładnie spadać w kierunku ziemi….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz